No w końcu do czekałam się mojej Sofisi ! ^^ mój maleńki piesio jest w domku, w końcu! ;D
Jak byliśmy już w Herrljunga myślałam, że facetka nie przyjedzie. Ale w końcu przyjechała i to jeszcze przed czasem! :) wiec dalej pojechaliśmy do Göteborga, podróż trwała godzinę i każdy chodził do naszego pieska i tak było cały czas. To było najbardziej męczące bo było tak przez calutki czas aż nie dojechaliśmy do domu.
W domu byliśmy o 21 i wszystkie byłyśmy padnięte wiec zaraz po pierwszej kompieli mojej Sofuni poszliśmy spać od razu.
Noc byłaby spokojna gdybym nie musiała wstawać chyba ze cztery razy. Sofi niestety nie wytrzymuje całej nocy :(
Inga kommentarer:
Skicka en kommentar